OC na rower

Każdy posiadacz samochodu jest zobowiązany do wykupienia ubezpieczenia OC na swoje cztery kółka. Jest ono wymagane przez polskie prawo ale kierowcy doskonale wiedzą, że ten przykry obowiązek warto spełnić, gdyż w niektórych, często nieoczekiwanych sytuacjach potrafi ono być bardzo przydatne. A co z rowerami? Wszak one również są uczestnikami ruchu drogowego (więcej). Co więcej, nie jeden rower swoją wartością przewyższa wartość auta.

OC na rower koniecznością?

Trudno się doszukać w przepisach zapisu, który mówiłby o tym, że właściciel musi wykupić OC na rower marcowe eksperymenty kulinarne. Rowerzyści jednak są takimi samymi uczestnikami ruchu jak kierowcy samochodów czy piesi. I w ich przypadku istnieje więc ryzyko przykrych sytuacji na drodze, które mogą powodować szkodę. Nie jest bowiem trudno o chwilę nieuwagi i przypadkowe zarysowanie auta, stojącego obok, czy potrącenie pieszego. W takiej sytuacji ubezpieczenie pozwoli pokryć koszty powstałej szkody. W innym przypadku będzie ona musiała zostać wyrównana z kieszeni tego, kto ją spowodował. Warto się nad tym zastanowić, gdyż o ile rysę na boku samochodu można zniwelować za kilkaset złotych, tak natomiast koszty ewentualnego leczenia potrąconego pieszego i jego późniejszej rehabilitacji mogą wynieść tysiące złotych.

Warto czy nie warto?

Na to pytanie odpowiedź może być tylko jedna: tak! Większość ubezpieczalni oferuje OC na rower po bardzo korzystnych warunkach a w sytuacjach kryzysowych jest ono dobrym zabezpieczeniem finansowym. Fakt, że nie jest ono obowiązkowe powoduje, że nie jest ono również popularne wśród właścicieli jednośladów. Prawda jest jednak taka, że, jak mówi stare powiedzenie “strzeżonego Pan Bóg strzeże”. Warto zastosować się do niego również w tym przypadku. Statystyki niestety pokazują, że rowerzyści są częstymi uczestnikami różnych zdarzeń drogowych, więc istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że OC na rower się przyda.

Człowiek autorstwa jcomp - pl.freepik.com